Cześć!

Nazywamy się Natalia i Leszek. Bardzo cieszymy się, że do nas trafiłeś.
Wierzymy w Bajki, a poza tym uważamy, że najważniejsze w życiu to kochać i robić to, co się kocha. Dlatego fotografujemy…
Reportaże ślubne – bo są cudowną kwintesencją miłości, radości, muzyki i kolorów.
Reportaże okolicznościowe – bo mamy radość z towarzyszenia Wam i uwieczniania w kadrach Waszych ważnych chwil.
Portrety (indywidualne, rodzinne, dziecięce, modowe) – bo kochamy ludzi i ich niepowtarzalność.
Przyrodę – bo zachwyca pięknem, harmonią, daje chwile wytchnienia.
Fotografujemy także analogowo… Aparaty fotograficzne towarzyszą nam nieustannie w naszych podróżach.

Lubimy naturalną, prostą, a także pełną emocji fotografię. Szukamy ludzi, którzy, tak jak my, chcą nawiązać relację. Bez niej znacznie trudniej jest stworzyć wyjątkowe fotografie. Nie szukamy klientów, a przyjaciół,
którym moglibyśmy ofiarować coś prawdziwego.

Serdecznie zapraszamy Cię do zapoznania się z naszą ofertą oraz na niezobowiązujące spotkanie z nami, podczas którego poznamy się lepiej oraz porozmawiamy o wszystkich szczegółach Twoich wymarzonych zdjęć.


Dawno, dawno temu…

…zdarzyło się bowiem, że o pewnym deszczowym zmierzchu dotarł do domu Czarodziejki strudzony wędrówką człowiek. Wszystko co posiadał, mieściło się w dużej, skórzanej torbie i w kieszeniach przepastnego, czarnego płaszcza. Twarz pokrytą miał licznymi bruzdami, zmarszczkami, włosy rozmierzwione i lekko posiwiałe, a skórę na dłoniach suchą i twardą. Spod potarganych brwi błyszczały ciepłe, miodowe oczy. Miał zostać niedługo, jedynie by zebrać siły i ruszyć ponownie przed siebie. Znalazł sobie swój mały kąt przy kominku i przypatrywał się czarodziejskim opowieściom, od czasu do czasu wtrącając własne uwagi i opowieści z dalekiego świata, całkiem różnego od tego, w którym żyła Czarodziejka.
Czas mijał, a oboje bardzo się do siebie przywiązali. Nadszedł jednak dzień, w którym Wędrowiec znów musiał ruszyć w drogę. Nie wiedział dokąd idzie ani po co. Nazywał tę swoją wędrówkę życiem i choć była ona trudna, nieprzewidywalna, wierzył, że bez niej ludzka istota nie jest w stanie pojąć sensu własnego istnienia; że postawienie kroku za próg domu pozwala poznać istotę człowieczeństwa oraz uzdrawia duszę, jeśli jest chora więzieniem strachu. Nie ma jednak od tej wędrówki odwrotu. Kto się raz jej podejmie, musi w niej wytrwać. Czarodziejka bardzo kochała swoje miejsce na ziemi, ale nie chciała za nic w świecie rozstać się z Wędrowcem. Pragnęła także dać zadość swej ciekawości oraz pragnieniu poznania… Zdobyła się więc na odwagę i postanowiła mu towarzyszyć. Ruszyli zatem oboje wraz ze świtem, obiecując sobie, że gdy ich wędrówka dobiegnie końca, powrócą do Domu na Wzgórzu.

W drodze jesteśmy razem już od 2007 roku…