• Do Ciebie, córeczko

    Najdroższa… Już ponad trzy miesiące upiększasz świat swoją obecnością. Piszę te słowa, wyrwane nieubłaganemu czasowi, o pięknym, jesiennym poranku. Wiesz… odkąd lwia część smutku zdołała kiedyś stopnieć w mojej duszy – lubię poranki. Lubię to delikatne, pastelowe światło rozpromieniające ciemności i nabierające siły. Teraz mam jeszcze jeden powód żeby wstawać rano – Ciebie. Wciąż nie mogę się nadziwić, że jesteś. Niby jesteś ze mnie, ale jest w Tobie więcej niż we mnie życia, radości, uporu, siły… Każdego dnia obserwuję jak dzielnie zmagasz się ze swoimi malutkimi problemami, które stanowią dla Ciebie teraz cały świat. Codziennie pokonujesz kamienie milowe, a wszystko po to, żeby jeszcze więcej i mocniej łaknąć świata wokół.…

  • U Pana Boga za miedzą

    Słoneczne, letnie popołudnie. Ciepłe promienie muskają policzki. Wkoło cisza, słychać tylko brzęczenie pracowitych pszczół. Koniec Polski, zjednoczonej Europy, świata niemalże. Maleńka wioska, która doświadczyła wszystkiego co złe, mimo próśb do Najwyższego. Przechodziła z rąk do rąk Polaków, Niemców, Rosjan. Wywłaszczana, ewakuowana, mordowana i palona, trwała na przekór. Aż nastał spokój, którego tak tęsknie wyczekiwano. Dziś jednak nikt już nie chce mieszkać na krańcu rzeczywistości. Ostatni sołtys został odwołany w 2011. Pozostały słowa skierowane do Boga…

  • Dziewięć miesięcy wiosny

    pod drzewami — miłośćpośród ludzi — miłośćpośród deszczui w słońcuodmieniałam pory rokudokąd nie przyszłaterazjest tylko jedna pora roku wiosna H. Poświatowska Powoli mija dziewięć miesięcy odkąd zagościła w sercu wieczna wiosna. Wieczna, ponieważ niezależnie od przyszłych wydarzeń jej obecność została zapisana na zawsze. Od pierwszych nieśmiałych pączków na gałązkach, przyjemnego powiewu wiatru, aż do pełnej feerii barw, zapachów i ciepła. Udowodniła, że istnieją na świecie skarby nieprzemijające, chociaż mają swoją zmienną, nietrwałą formę w tej rzeczywistości. Przy okazji dobrze było uświadomić sobie, jak ważna jest fotografia i czym tak naprawdę jest. Podczas całego tego, jakby nie patrzeć długiego, czasu, nie znalazło się zbyt wiele momentów aby zrobić jakiekolwiek zdjęcia. Chwile…

  • Chir ha-chirim

    “Jak piękne są twe stopy w sandałach, księżniczko! Linia twych bioder jak kolia, dzieło rąk mistrza. Łono twe, czasza okrągła: niechaj nie zbraknie w niej wina korzennego! Brzuch twój jak stos pszenicznego ziarna okolony wiankiem lilii. Piersi twe jak dwoje koźląt, bliźniąt gazeli. Szyja twa jak wieża ze słoniowej kości. (…) O jak piękna jesteś, jakże wdzięczna, umiłowana, pełna rozkoszy! Postać twoja wysmukła jak palma, a piersi twe jak grona winne. Rzekłem: wespnę się na palmę, pochwycę gałązki jej owocem brzemienne. Tak! Piersi twe niech mi będą jako grona winne, a tchnienie twe jak zapach jabłek. Usta twoje jak wino wyborne, które spływa mi po podniebieniu, zwilżając wargi i zęby.…