Fiołek

“Fiołkami ci drogę uścielę,
Kwiaty rzucę pod stopy pachnące,
Wonne lasów i pól naszych ziele
I storczyki, co rosną na łące…
Fiołkami ci drogę uścielę,
Że nie dotknie się stopa twa ziemi,
I powiodę cię, biały aniele,
I powiodę szlakami jasnemi…
W marzeń cichym klękniemy kościele
Gdzieś od ludzi daleko i światła,
Mój ty biały, serdeczny aniele,
Moja duszo ty jasna, skrzydlata!…”

Zdzisław Dębicki

W ogrodzie wszechświata pełnym okazałych kwiatów, nowe życie jest jak maleńki fiołek, ukryty głęboko w wysokiej trawie. Fiołki nie kwitną długo, nie są zauważalne, nie przepychają się do przodu, nie wyciągają swych długich łodyg i obszernych płatków w stronę słońca. Nie spoglądają zazdrośnie w stronę wyniosłych piwonii czy rumieniących się róż. Nie przeszkadza im to jednak przez krótką chwilę żyć, pachnieć i samym swoim cichutkim istnieniem świadczyć o Pięknie.

Od jakiegoś czasu zaczęły pojawiać się na mojej głowie siwe włosy… Zastanowiłam się zatem w ramach podsumowania czy jest coś, czego do dzisiaj nauczyłam się o życiu i mogłabym powiedzieć z całą pewnością, że jest w nim istotne? Okazuje się, że tak, jest taka myśl.

Starać się żyć jak ten fiołek. Na szczęście świat składa się z niezliczonej ilości fiołków i póki będzie istnieć choćby jeden – nie zginie.

“Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. “ Mt, 6, 28

W załączeniu kilka kadrów z wiosennego sadu… Mąż – fotograf to skarb. 🙂