"Chrystus Frasobliwy, to arcydzieło polskiej sztuki przestrzennej, jest przecież chłopskiej proweniencji. To Bóg z chłopskiej doli, zatroskany jak chłop, biedny jak chłop i bezradny jak chłop. Synteza losu, nie tylko rzeźbiarska forma. Kto ją pierwszy wyrzeźbił, składał Bogu w ofierze swoje poniżenie, swoją nadzieję. Bo tak traktowana była sztuka w chłopskiej kulturze - jako ofiara. Dopóki nie została utowarowiona przez ludowość.
(...) Toteż skromny to Bóg, zatroskany i niemal bezradny jak człowiek. Niemal przydrożny w swojej skromności, jak gdyby broniący się przed ludzką pychą, gdyby chciała go przetransponować w jakąś monumentalną bryłę. I stworzył to ktoś, kto nie wiedział, że jest artystą. Ale sztuka nie musi być przecież samej siebie świadoma."

W. Myśliwski
"Jest piękno, które boli. Zanim nas zachwyci, wpierw pali jak diament podniesiony z ognia. Wypala w nas swój obraz. Jest ponad inne piękna. Aż do ostatniej strony. Kiedy będziemy żegnać wszystkie nasze obrazy zapisane w pamięci kropel i kryształów. Kiedy kalejdoskop spadania w ciemność poruszy mgłę i ogarnie nas zamęt. Ona nam zostanie. Na dnie naszych popiołów. Ikona przetrwania. Piękno, które nas kiedyś chwyciło za gardło i na dnie naszej duszy zapaliło światło."
R. Gmiterek
Back to Top