Tutaj zatrzymaliśmy się w cieniu i zwątpieniu niczym zimowy zmrok, który nadciąga bez światła gwiazd.
Tutaj będziemy mieszkać, przywiązani do swego żalu pod więdnącymi drzewami, aż cały świat się zmieni i długie lata naszego życia dobiegną końca.

I długo rosły złote pnie wskroś ery Drzewnych Lat
Nim tu Ocean przyjął w toń rozbitków gorzki płacz
O Lorien, nadchodzą dni, bezlistny nagi czas
Gdy Twoje liście zlecą w toń i z prądem spłyną w świat.
O Lorien, zbyt długo już na niskim brzegu trwam
Bo w mrącym świetle koron mych elanor ginie blask.
Lecz któraż łódź odnajdzie mnie i spłynie ze mną w dal?
Który to statek wróci tam przez moc wzburzonych fal?

J.R.R. Tolkien / tłum. Mithgaraf
Back to Top