• Jak dobrze być poziomką…

    Szłam ostatnio lasem. Miałam miękką ziemię pod stopami, odgłosy natury w uszach, zapach świeżej zieleni w nosie i ciepło słońca na sobie. Czułam, jak to ciepło przenika przeze mnie, na wskroś, że jest czymś więcej niż fizycznym doznaniem. Poczułam się piękna. Ale nie tak, jak może poczuć się piękna kobieta patrząc na siebie w lustrze. Poczułam swoje “wewnętrzne piękno”… Coś, co w pewnym stopniu jakby pochodziło z mojego wnętrza, było mną, ale jednocześnie było i na zewnątrz, otulając mnie miłością (bo jako miłość to odczułam). Piękno istoty indywidualnej, a jednocześnie będącej w jedności ze wszystkim. Wspomnienie tamtej chwili towarzyszy mi do teraz. Nie da się tego właściwie opisać słowami, dlatego…

  • Into the wild

    Był sobie pewien film o nieadekwatnym (ale skądinąd wdzięcznym) polskim tytule “Wszystko za życie”. Taka historia o chłopaku, który wpadł na bardzo hipsterski pomysł samotnej wyprawy na Alaskę. Po prostu pewnego dnia stwierdził, że nie potrafi już dłużej żyć w aktualnej rzeczywistości. Sukcesy, które osiągał oraz świetlana przyszłość, która się przed nim rozciągała – wszystko to uznał za mało wartościowe. Życie pustelnika w zgodzie z przyrodą – to jest to! Nie wszystkie historie kończą się jednak tak samo jak te, o których możemy poczytać dziś na coraz popularniejszych blogach o alternatywnym stylu życia… Jak sama nazwa wskazuje, alternatywny styl życia jest alternatywny, tzn. możliwy, ale niekonieczny lub nie dla wszystkich.…