• Blog Foto Bajki

    Fotografia (ślubna) odkłamana…

    Obecnie w świecie przeciętnego Kowalskiego nie istnieje coś takiego jak prawdziwe, realne życie. Być może zdążyłeś to już zauważyć, a jeśli nie, to cóż. Tak właśnie sprawy się mają. Przeciętny Kowalski, nawet jeśli wydaje się, iż jest najnormalniejszym ludzikiem na planecie, ponieważ  je, pije, uczy się, chodzi grzecznie do pracy, posiada rodzinę oraz wykonuje wszelkie czynności przypisane jego statusowi, tak naprawdę nie uczestniczy w swoim życiu. Albo inaczej – życie stało się dla niego jedynie narzędziem do celu, którym jest wymarzony matrix. Skąd Kowalski wpadł na taki pomysł? Otóż z powodu innych Kowalskich, którzy byli sprytniejsi i postanowili, że będą zarabiać pieniądze na marzeniach innych. Dawniej ten niewątpliwy “zaszczyt” przypadał…

  • Blog Foto Bajki

    Dwa młyny

    Jest takie zaciszne, niezwykłe miejsce, gdzie czas jakby się zatrzymał. Znajduje się w zasadzie w dość przemysłowym rejonie kraju, więc tym dziwniejsze i wspanialsze odczucie, gdy zjeżdża się z autostrady, by po chwili znaleźć się w zupełnie innym świecie. Przybyliśmy tam późną wiosną tego roku i już wiemy, że będziemy tam często wracać. Nie ma wielu turystów, a poza sezonem chyba w ogóle. Teren obfituje w lasy, stawy, no i rzekę Grabię… a nad nią… niesamowitej urody dwa młyny wodne, zachowane w świetnym stanie. W sezonie funkcjonuje tam miła restauracja. Zainteresowanych historią tego miejsca odsyłamy do google pod hasło “Osada dwa młyny”, a już teraz zapraszamy do obejrzenia kilku klatek z…

  • Blog Foto Bajki

    Sesja rodzinna inaczej

    Dostaję coraz więcej sygnałów, że podoba się Wam moje podejście do robienia sesji rodzinnych. Pozowane sceny powolutku przeistaczają się w długie spacery, rozmowy i zabawę. Uśmiech i Wasze wzruszenie na widok powstałych wówczas zdjęć jest dla mnie największą zapłatą. Mam nadzieję, że będę mogła się w tym ćwiczyć częściej, aby efekty były coraz lepsze. Nie jest to bowiem najłatwiejszy sposób fotografowania – wiele zależy od przypadku i charakteru bohaterów. Nie da się ustawić lamp, blend… wszystko jest niesamowicie spontaniczne. Niemniej, radość z takiego fotografowania jest ogromna i co najważniejsze: jesteśmy w relacji. Odrobinę Was poznaję, towarzyszymy sobie, nie przyjmuję postawy straszliwego fotografa, rozkazującego pozującym jak mają stać, wyglądać i jakie…

  • Blog Foto Bajki

    Never walk alone

    Jednym z motywacyjnych hiciorów ostatnich czasów w “internetach” są memy m.in ze zdaniem: “Collect moments, not things.” Na usta znudzonych motywacyjnym bełkotem nasuwa się oczywiście adekwatna odpowiedź: “Truizm.”  Ale co gdy spotyka się ludzi, którzy naprawdę żyją tym przesłaniem? Można to przyrównać jedynie do uczucia towarzyszącemu widokowi jedynego kwitnącego na pustyni kwiatu czy znalezienia skarbu w morzu gówna. Czyli trochę zdziwienia, trochę konsternacji, trochę zapatrzenia, a ostatecznie po prostu radość. Daria zabrała swoje kochane istoty w miejsce, które kocha. Czyli dokładnie tak, jak marzę, aby robić ludziom zdjęcia.  Zatem bez wciskania kitu wyszło to, co wyszło. Życzę sobie więcej takich sesji, a Wam spotykania jak największej ilości takich ludzi!