• Boskie słodziaki i nieboskie fotografy

    Tegoroczny sezon foto powoli dobiega końca. Świąteczną przerwę zaplanowałam m.in na zamianę komputera i wszelakich cyfrowych wyświetlaczy na książki. Poza tym przygotowuję fotograficzną niespodziankę, aby od stycznia lub lutego móc ją Wam przedstawić. 🙂 W mijającym roku powstało zdjęć znacznie więcej niż kiedykolwiek sobie wyobrażałam, że mogę zrobić… Ale także bardziej niż kiedykolwiek nie mogę i nie jestem w stanie być z nimi na bieżąco. Był taki moment, że cieszyłam się z jako takiego zorganizowania, ale ostatecznie musiałam pogodzić się z faktem, że od tej chwili zdjęcia nigdy się nie skończą. NIGDY. Nawet jeśli pojawia się okienko, nie mam już wówczas ani siły, ani ochoty, aby podejść do czegoś bardziej…

  • Certyfikat: “Firma godna zaufania”

    Był taki czas, że niedługo po założeniu firmy telefon nie milkł. Bynajmniej nie z powodu dzwoniących nieustannie klientów. Fotografia jest jedną z usług, które bardzo intensywnie rozwijają się w internecie. Zresztą wygląda na to, że ekonomiczna przyszłość przedsiębiorców leży właśnie w tym narzędziu. O ile nie nastąpią niespodzianki. Telefony dzwoniły o różnych porach, niestety najczęściej niezbyt wygodnych, biorąc po uwagę np. odsypianie fotografowania nocnej imprezy. Mniejsza o to. Na samym początku jest miło. Informują cię, że są firmą, znaleźli cię oczywiście w internecie (skurczybyki znajdują cię szybciej od klientów!), zobaczyli, że masz pozytywne opinie, gratulują i chcą cię za to nagrodzić. “Wow, super” – myśli ego i zaciera rączki. Potem…

  • Fotografia (ślubna) odkłamana…

    Obecnie w świecie przeciętnego Kowalskiego nie istnieje coś takiego jak prawdziwe, realne życie. Być może zdążyłeś to już zauważyć, a jeśli nie, to cóż. Tak właśnie sprawy się mają. Przeciętny Kowalski, nawet jeśli wydaje się, iż jest najnormalniejszym ludzikiem na planecie, ponieważ  je, pije, uczy się, chodzi grzecznie do pracy, posiada rodzinę oraz wykonuje wszelkie czynności przypisane jego statusowi, tak naprawdę nie uczestniczy w swoim życiu. Albo inaczej – życie stało się dla niego jedynie narzędziem do celu, którym jest wymarzony matrix. Skąd Kowalski wpadł na taki pomysł? Otóż z powodu innych Kowalskich, którzy byli sprytniejsi i postanowili, że będą zarabiać pieniądze na marzeniach innych. Dawniej ten niewątpliwy “zaszczyt” przypadał…

  • Rzecz o fotografii rodzinnej

    “Rodzina, rodzina, rodzina, ach rodzina. Rodzina nie cieszy, nie cieszy, gdy jest, Lecz kiedy jej nima Samotnyś jak pies.” Najwięcej inspiracji do swojej fotografii czerpię ze starych zdjęć. W czasach gdy nie było tak łatwo uprawiać fotografię, uważność była niesamowicie w cenie. Była często tym czymś, co jak się dziś określa “robiło zdjęcie”, bo z jakością to różnie bywało. Właśnie od starych fotografów uczę się JAK zrobić fajne zdjęcia. Od czasu rozpowszechnienia się sprzętu cyfrowego, coraz wyraźniej zaczęła rysować się granica pomiędzy fotografią, która może aspirować do miana sztuki lub nie. Im szybciej i łatwiej było zrobić ciekawą fotografię, tym silniejszy pojawił się pęd do bycia w elicie lub w…