• U Pana Boga za miedzą

    Słoneczne, letnie popołudnie. Ciepłe promienie muskają policzki. Wkoło cisza, słychać tylko brzęczenie pracowitych pszczół. Koniec Polski, zjednoczonej Europy, świata niemalże. Maleńka wioska, która doświadczyła wszystkiego co złe, mimo próśb do Najwyższego. Przechodziła z rąk do rąk Polaków, Niemców, Rosjan. Wywłaszczana, ewakuowana, mordowana i palona, trwała na przekór. Aż nastał spokój, którego tak tęsknie wyczekiwano. Dziś jednak nikt już nie chce mieszkać na krańcu rzeczywistości. Ostatni sołtys został odwołany w 2011. Pozostały słowa skierowane do Boga…

  • Rzeczywistość = marzenia

    Istnieją zdjęcia, które nigdy nie powinny powstać. A to z powodu fotografa, a to z powodu sprzętu lub zastanych w plenerze warunków. W każdym razie nie powinny powstać za sprawą fotografa świadomego i znającego rzemiosło. A jeśli jednak zostaną wykonane, to nie powinny zostać pokazane publicznie. Nam zdarzyło się zrobić wszystko na opak. Bo jak się człowiek nie wyśpi raz, drugi i trzeci podchodząc rankiem pół godziny pod górę przemoczony od butów do połowy ud, w oczekiwaniu na wreszcie dobre warunki… a na miejscu znowu marne światło, fatalna przejrzystość powietrza (choć 100 metrów wcześniej na dole jest akurat ok)… Na fotografii widok z Pienin na Tatry w jeden z ostatnich…