• Fiołek

    “Fiołkami ci drogę uścielę, Kwiaty rzucę pod stopy pachnące, Wonne lasów i pól naszych ziele I storczyki, co rosną na łące… Fiołkami ci drogę uścielę, Że nie dotknie się stopa twa ziemi, I powiodę cię, biały aniele, I powiodę szlakami jasnemi… W marzeń cichym klękniemy kościele Gdzieś od ludzi daleko i światła, Mój ty biały, serdeczny aniele, Moja duszo ty jasna, skrzydlata!…” Zdzisław Dębicki W ogrodzie wszechświata pełnym okazałych kwiatów, nowe życie jest jak maleńki fiołek, ukryty głęboko w wysokiej trawie. Fiołki nie kwitną długo, nie są zauważalne, nie przepychają się do przodu, nie wyciągają swych długich łodyg i obszernych płatków w stronę słońca. Nie spoglądają zazdrośnie w stronę wyniosłych…

  • Sesja rodzinna inaczej

    Dostaję coraz więcej sygnałów, że podoba się Wam moje podejście do robienia sesji rodzinnych. Pozowane sceny powolutku przeistaczają się w długie spacery, rozmowy i zabawę. Uśmiech i Wasze wzruszenie na widok powstałych wówczas zdjęć jest dla mnie największą zapłatą. Mam nadzieję, że będę mogła się w tym ćwiczyć częściej, aby efekty były coraz lepsze. Nie jest to bowiem najłatwiejszy sposób fotografowania – wiele zależy od przypadku i charakteru bohaterów. Nie da się ustawić lamp, blend… wszystko jest niesamowicie spontaniczne. Niemniej, radość z takiego fotografowania jest ogromna i co najważniejsze: jesteśmy w relacji. Odrobinę Was poznaję, towarzyszymy sobie, nie przyjmuję postawy straszliwego fotografa, rozkazującego pozującym jak mają stać, wyglądać i jakie…

  • Never walk alone

    Jednym z motywacyjnych hiciorów ostatnich czasów w “internetach” są memy m.in ze zdaniem: “Collect moments, not things.” Na usta znudzonych motywacyjnym bełkotem nasuwa się oczywiście adekwatna odpowiedź: “Truizm.”  Ale co gdy spotyka się ludzi, którzy naprawdę żyją tym przesłaniem? Można to przyrównać jedynie do uczucia towarzyszącemu widokowi jedynego kwitnącego na pustyni kwiatu czy znalezienia skarbu w morzu gówna. Czyli trochę zdziwienia, trochę konsternacji, trochę zapatrzenia, a ostatecznie po prostu radość. Daria zabrała swoje kochane istoty w miejsce, które kocha. Czyli dokładnie tak, jak marzę, aby robić ludziom zdjęcia.  Zatem bez wciskania kitu wyszło to, co wyszło. Życzę sobie więcej takich sesji, a Wam spotykania jak największej ilości takich ludzi!

  • Rzecz o fotografii rodzinnej

    “Rodzina, rodzina, rodzina, ach rodzina. Rodzina nie cieszy, nie cieszy, gdy jest, Lecz kiedy jej nima Samotnyś jak pies.” Najwięcej inspiracji do swojej fotografii czerpię ze starych zdjęć. W czasach gdy nie było tak łatwo uprawiać fotografię, uważność była niesamowicie w cenie. Była często tym czymś, co jak się dziś określa “robiło zdjęcie”, bo z jakością to różnie bywało. Właśnie od starych fotografów uczę się JAK zrobić fajne zdjęcia. Od czasu rozpowszechnienia się sprzętu cyfrowego, coraz wyraźniej zaczęła rysować się granica pomiędzy fotografią, która może aspirować do miana sztuki lub nie. Im szybciej i łatwiej było zrobić ciekawą fotografię, tym silniejszy pojawił się pęd do bycia w elicie lub w…