• Dziewięć miesięcy wiosny

    pod drzewami — miłośćpośród ludzi — miłośćpośród deszczui w słońcuodmieniałam pory rokudokąd nie przyszłaterazjest tylko jedna pora roku wiosna H. Poświatowska Powoli mija dziewięć miesięcy odkąd zagościła w sercu wieczna wiosna. Wieczna, ponieważ niezależnie od przyszłych wydarzeń jej obecność została zapisana na zawsze. Od pierwszych nieśmiałych pączków na gałązkach, przyjemnego powiewu wiatru, aż do pełnej feerii barw, zapachów i ciepła. Udowodniła, że istnieją na świecie skarby nieprzemijające, chociaż mają swoją zmienną, nietrwałą formę w tej rzeczywistości. Przy okazji dobrze było uświadomić sobie, jak ważna jest fotografia i czym tak naprawdę jest. Podczas całego tego, jakby nie patrzeć długiego, czasu, nie znalazło się zbyt wiele momentów aby zrobić jakiekolwiek zdjęcia. Chwile…

  • Fiołek

    “Fiołkami ci drogę uścielę, Kwiaty rzucę pod stopy pachnące, Wonne lasów i pól naszych ziele I storczyki, co rosną na łące… Fiołkami ci drogę uścielę, Że nie dotknie się stopa twa ziemi, I powiodę cię, biały aniele, I powiodę szlakami jasnemi… W marzeń cichym klękniemy kościele Gdzieś od ludzi daleko i światła, Mój ty biały, serdeczny aniele, Moja duszo ty jasna, skrzydlata!…” Zdzisław Dębicki W ogrodzie wszechświata pełnym okazałych kwiatów, nowe życie jest jak maleńki fiołek, ukryty głęboko w wysokiej trawie. Fiołki nie kwitną długo, nie są zauważalne, nie przepychają się do przodu, nie wyciągają swych długich łodyg i obszernych płatków w stronę słońca. Nie spoglądają zazdrośnie w stronę wyniosłych…

  • Sesja rodzinna inaczej

    Dostaję coraz więcej sygnałów, że podoba się Wam moje podejście do robienia sesji rodzinnych. Pozowane sceny powolutku przeistaczają się w długie spacery, rozmowy i zabawę. Uśmiech i Wasze wzruszenie na widok powstałych wówczas zdjęć jest dla mnie największą zapłatą. Mam nadzieję, że będę mogła się w tym ćwiczyć częściej, aby efekty były coraz lepsze. Nie jest to bowiem najłatwiejszy sposób fotografowania – wiele zależy od przypadku i charakteru bohaterów. Nie da się ustawić lamp, blend… wszystko jest niesamowicie spontaniczne. Niemniej, radość z takiego fotografowania jest ogromna i co najważniejsze: jesteśmy w relacji. Odrobinę Was poznaję, towarzyszymy sobie, nie przyjmuję postawy straszliwego fotografa, rozkazującego pozującym jak mają stać, wyglądać i jakie…

  • Never walk alone

    Jednym z motywacyjnych hiciorów ostatnich czasów w “internetach” są memy m.in ze zdaniem: “Collect moments, not things.” Na usta znudzonych motywacyjnym bełkotem nasuwa się oczywiście adekwatna odpowiedź: “Truizm.”  Ale co gdy spotyka się ludzi, którzy naprawdę żyją tym przesłaniem? Można to przyrównać jedynie do uczucia towarzyszącemu widokowi jedynego kwitnącego na pustyni kwiatu czy znalezienia skarbu w morzu gówna. Czyli trochę zdziwienia, trochę konsternacji, trochę zapatrzenia, a ostatecznie po prostu radość. Daria zabrała swoje kochane istoty w miejsce, które kocha. Czyli dokładnie tak, jak marzę, aby robić ludziom zdjęcia.  Zatem bez wciskania kitu wyszło to, co wyszło. Życzę sobie więcej takich sesji, a Wam spotykania jak największej ilości takich ludzi!